Kraków i okolice

Po 10 latach wybrałam się ponownie do Krakowa, zwiedzić to piękne miasto. Kraków i okolice mają bardzo dużo do zaoferowania turystom. Ale zacznijmy od samego miasta Kraków. Żeby zwiedzić najważniejsze punkty, trzeba mieć do dyspozycji około 5 godzin. W centrum jest wiele płatnych parkingów więc można zaparkować bardzo blisko starego miasta. Zwiedzanie warto rozpocząć od rynku z sukiennicami i kościołem Mariackim. Z wieży kościoła o pełnych godzinach wybrzmiewa hejnał na 4 strony świata. Ciekawym punktem jest możliwość zwiedzania podziemi rynku. Wejście do podziemi jest na samym rogu sukiennic. Można tam zobaczyć pierwszy rynek krakowski i pozostałości murów, zabudowań oraz jak wyglądał handel w przeszłości. 


Po zwiedzaniu rynku trzeba się udać na Wawel. Zamek na Wawelu jest ogromny. Zwiedzać można kilka tras, ale żeby przejść wszystkie to trzeba mieć nie tylko dodatkowy jeden dzień, ale też pełen portfel, bo za każdą trasę płaci się osobno. Kasa biletowa znajduje się przy wejściu na Wawel. Nam zwiedzanie jednej trasy zajęło około dwóch godzin. 



Na pewno warto też zwiedzić kaplicę na Wawelu. Bilety wstępu kupuje się w osobnej kasie. Zwiedzanie obejmuje nie tylko sam kościół, gdzie w głównej nawie są m.in. nagrobki króla Władysława Łokietka, Kazimierza Wielkiego i królowej Jadwigi, ale też podziemia z grobami królewskich rodów i innych zasłużonych osób dla naszego kraju oraz wejście na wieżę z dzwonem Zygmunta. Po drodze mija się mniejsze dzwony, a na samym szczycie wieży jest największy z nich. Według informacji, dźwięk dzwonu słychać w obrębie nawet 30 km. 



Po zwiedzaniu trzeba się udać do Smoka Wawelskiego nad Wisłę. Można przejść prosto z zamku przez smoczą jamę lub obejść zamek dookoła. 


Kolejnym punktem zwiedzania może być sąsiadująca z Krakowem Wieliczka. Znajduje się tam unikatowa kopalnia soli. 

Według legendy, kopalnię dostała w wianie królowa Kinga, która wrzuciła do kopalni swój pierścień zaręczynowy. W cudowny sposób został on wydobyty w pierwszej bryle "białego złota". 

Kopalnia soli oferuje kilka tras zwiedzania, ja wybrałam taką dla rodzin z dziećmi "Solilandię". Zwiedzanie trwa kilka godzin i rozpoczyna się od zejścia w dół po schodach liczących 380 stopni. Korytarze w kopalni są szerokie i wysokie. Na końcu trasy jest sklepik i restauracja. Potem na górę wjeżdża się windą roboczą. Zwiedzanie dzieciom bardzo się podobało, a na zakończone było spotkaniem ze skarbnikiem kopalni. Jeśli chodzi o bilety, to najlepiej chyba zarezerwować telefonicznie albo wykupić online, ponieważ w ścisłym sezonie są tam spore kolejki do kas. Z zaparkowaniem samochodu też nie powinno być problemu, w okolicy kopalni jest wiele płatnych parkingów, choć trzeba podkreślić, że my zwiedzaliśmy Wieliczkę po ścisłym sezonie.



W związku z tym, że nasz nocleg był w Racławicach, nie mogliśmy nie udać się na miejsce historycznej bitwy pod Racławicami. Jest to duży zielony teren z pomnikiem Bartosza Głowackiego, legendarnego chłopa, który odznaczył się wielką odwagą w walce z rosyjską artylerią. Nad całym tym obszarem króluje wysokie wzgórze, na którego szczycie usypano 13 metrowy kopiec Kościuszki, a w pobliskiej miejscowości Dziemięrzyce znajdują się mogiły kosynierów. 

Na koniec weekendu, w drodze powrotnej postanowiliśmy zwiedzić jeszcze jeden zamek w Chęcinach. Jest wzniesiony na ogromnym wzgórzu, wiec widać go z  daleka. Na końcu drogi dojazdowej jest bezpłatny parking, z którego trzeba dojść ścieżką do zamku. W średniowieczu zamek pełnił ważną rolę i był ośrodkiem życia politycznego. Był także rezydencją królowych m.in Adelajdy Heskiej, Bony, Elżbiety Łokietkówny. Ruiny zamku są dość ciekawego, a największą atrakcją jest wejście na dwie wieże, z których rozpościera się widok na całą okolicę. 






Jak widać, mając do dyspozycji kilka dni, można sobie zrobić bardzo ciekawy wypad do Krakowa i okolic. Oczywiście obecna sytuacja w kraju i na Świecie, nie sprzyja turystyce, dlatego jeśli ktoś się zdecyduje na podróżowanie, to trzeba pamiętać o zachowaniu bezpieczeństwa i zadbaniu o swoje zdrowie. 


Komentarze