Jura Krakowsko - Częstochowska

 

W tym roku  nasze wakacje postanowiliśmy spędzić w Polsce. Nieodkrytym dla nas dotąd rejonem była Jura Krakowsko – Częstochowska. W tydzień zwiedziliśmy bardzo wiele ciekawy miejsc zaznaczonych na poniższej mapce, a wiemy, że to tylko część atrakcji turystycznych w tym rejonie. 

Pkt. 1

Pierwszy dzień był najbardziej intensywny, odwiedziliśmy Ojcowski Park Narodowy i okoliczne atrakcje. Samochód zostawia się na płatnym parkingu. Zwiedzanie zaczęliśmy od ruin zamku  w Ojcowie. 


Potem malowniczą ścieżką przez wieś Ojców idzie się około 1,5 km wzdłuż rzeki Prądnik w kierunku jaskini ciemnej. 


Po drodze mija się formy skalne np. tzw. Igła Deotymy. 

Do jaskini ciemnej trzeba podejść pod wysoką górę kamiennymi schodkami w których można znaleźć odbite skamieliny.  Na wejście pod górę trzeba zarezerwować sobie około 15 minut. 

Zwiedzanie jaskini odbywa się z przewodnikiem o pełnych godzinach. Wejście jaskini jest od drugiej strony tzw. Rękawicy. 



Wewnątrz jaskini nie ma oświetlenia, jedyną lampkę ma przewodnik, wiec zwiedzanie odbywa się w półmroku.  Po zwiedzaniu schodzi się ścieżką w dół do kolejnych formy skalnych Jaskini Krowiej i Bramy Krakowskiej. 

Ciekawą atrakcją parku jest również Jaskinia Łokietka, niestety tymczasowo zamknięta. Po zwiedzaniu parku, podjechaliśmy samochodem pod Maczugę Herkulesa i Pieskową Skałę. 

Następnym punktem zwiedzania była usytuowana nieopodal Jaskinia Nietoperzowa, w której kręcono takie filmy jak m.in. Ogniem i Mieczem, Legendę o smoku Wawelskim, Legendę o św. Mikołaju oraz film indyjski Bangistan. Przy jaskini jest bezpłatny parking z którego jest bardzo blisko do wejścia.

Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem, trwa niecałą godzinę, a trasa zwiedzania ma 326 m. W sezonie zimowym, jaskinia nie jest dostępna dla turystów ze względu na zimujące tam nietoperze.  W jaskini natrafiono na liczne kości i zęby zwierzęce m.in. niedźwiedzia, hieny jaskiniowej, borsuka, mamuta, lwa jaskiniowego oraz  fragmenty glinianych naczyń i narzędzia krzemienne.


Pkt. 2, 10

Drugi dzień zaczęliśmy od Pustyni Błędowskiej, która jest największym w Europie miejscem występowania piasków śródlądowych.


Pustynia jest następstwem działań górniczo – hutniczych. Dojazd do punktu widokowego „Róża Wiatrów” prowadzi przez piaszczystą drogę w lesie, na końcu której jest bezpłatny parking. Będąc  w pobliżu warto podjechać i  zobaczyć tą pustynię, jednak nie ma sensu jechać tam specjalnie ponieważ oprócz przestrzeni z piaskiem, nie ma tam nic więcej ciekawego. 

Po pustyni warto natomiast pojechać do zamku w Ogrodzieńcu. Parkingi dla samochodów są płatne i znajdują się na prywatnych posesjach blisko drogi prowadzącej na zamek.  


Zamek w Ogrodzieńcu to najbardziej okazały zamek na szlaku tzw. Orlich Gniazd, zbudowany na polecenie Króla Kazimierza Wielkiego. Położony jest na najwyższym wzniesieniu Jury, na górze Janowskiego 515 m. n.p.m. 


Na zamku jest wyznaczona ścieżka zwiedzania, w piątki natomiast dostępne jest nocne zwiedzanie z duchami. Na uwagę zasługuje również ciekawa forma skalna przypominająca wielbłąda. Warto wspomnieć, że w 2001 r. zamek był plenerem dla filmu „Zemsta”.

Pkt. 3

Kolejny dzień spędziliśmy pod ziemią w Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach wpisaną na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.  Przy kopalni jest bezpłatny parking, z którego trzeba podejść do oddalonego o jakieś 100 metrów wejścia do kopalni. 

Zwiedzanie zaczyna się w sali kinowej od filmu opowiadającego o historii kopalni, potem przechodzi się do nowoczesnej sali muzealnej. Następnie zjeżdża się windą 40 m. pod ziemię . Zwiedzanie odbywa się w kaskach, ze względu na to, że część korytarzy jest dość niska. 270 metrów trasy przepływa się łodziami.

W kopalni trzeba mieć sportowe buty i ciepłe okrycie, gdyż jest tam zimno i mokro. Zwiedzanie kopalni jest bardzo ciekawe. Nie ma tam ograniczeń wiekowych dla dzieci, jednak trzeba pamiętać, że trasa podziemna jest dość długa. Po drodze nie ma wiele schodów, może tylko jakieś pojedyncze stopnie, ale mimo to z wózkiem dziecięcym byłby ciężko zwiedzać.  Obok kopalni znajduje się skansen maszyn parowych. Warto się tam przespacerować i obejrzeć eksponaty, a dzieci mogą przejechać się małą kolejką, na która bilety trzeba wykupić w kasie muzeum. 

Pkt. 9

Jeden dzień wakacji przeznaczyliśmy na relaks i regenerację sił po intensywnym zwiedzaniu. Oferta parków wodnych i innych tym podobnych na Śląsku jest dość duża. My wybraliśmy Tychy i uważam, że był to świetny wybór. Po relaksie w parku wodnym przespacerowaliśmy się  do  pobliskiego parku, gdzie dzieci mogły pobawić się na placu zabaw, a dorośli wypocząć i w upalne dni schłodzić przy tężni solankowej.

Pkt. 4 i 5

Kolejnymi zamkami na szlaku Orlich Gniazd są sąsiadujące ze sobą zamek w Mirowie i Bobolicach. Zwiedzanie warto rozpocząć od zamku w Bobolicach, gdzie można kupić bilet łączny na oba zamki. W pierwszej kasie przy parkingu płaci się wstęp za tzw. błonia zamku, czyli po prostu za zwiedzanie z zewnątrz. 

Zamek Bobolice do 2002 r. pozostawał w całkowitej ruinie, po czym został odbudowany przez prywatnego właściciela i udostępniony do zwiedzania.

Wejście do środka zamku jest dodatkowo płatne, ale myślę że warto zapłacić, gdyż zamek jest przepięknie zrekonstruowany. Na dziedzińcu w kamieniach można dostrzec skamieliny. Natomiast z najwyższego punktu zamku dostrzec można Zamek Mirów. 

 

Ciekawostką jest, że na Zamku Bobolice kręcono serial Korona Królów. Zamek Mirów obecnie jest remontowany, dlatego zwiedzać go można jedynie z zewnątrz. Przy zamku znajduje się duży bezpłatny parking. Do zamku można też dość na pieszo, około 1,5 km, ale droga jest bardzo wąska i dość ruchliwa więc polecam podjechać samochodem. 

Pkt. 6

Kolejnym punktem zwiedzania są okolice miejscowości Złoty Potok. Jest tam wiele ciekawych forma skalnych oraz ruiny zamku Ostrężnik z jaskinią Ostrężnicką i trasy spacerowo - rowerowe. Nam starczyło czasu tylko na Bramę Twardowskiego z odciskiem pazurów koguta. Według legendy to właśnie tutaj czarnoksiężnik poleciał na księżyc, wybijając w wapieniu dziurę.


Pkt.  7 i 8

Nasz ostatni punkt na Jurze poświeciliśmy na odwiedzenie ruin Zamku Olsztyn i Jasnej Góry z sanktuarium maryjnym, w którym znajduje się cudowny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.

Zamek  Olsztyn był kolejną twierdzą obronną i więzieniem wybudowanym za czasów Króla Kazimierza Wielkiego. Według legendy zamek posiada podziemne połączenie z klasztorem jasnogórskim.

Jak widać Jura Krakowsko – Częstochowska ma bardzo wiele do zaoferowania turystom. Moim zdaniem jest to fajny rejon w Polsce nie tylko dla pasjonatów wspinaczki na skałki, ale również do aktywnego zwiedzania z dziećmi.

Komentarze