Tężnie solankowe w Ciechocinku




Każdy chyba słyszał o uzdrowisku w Ciechocinku. Miejsce głównie odwiedzane przez osoby starsze, kuracjuszy, słynące z tężni solankowych. Tężnie w Ciechocinku są największą tego typu konstrukcją w Europie. Trzy tężnie łącznie mają 1741,5 metra długości. Solanka do tężni pompowana jest ze źródła nr 11 tzw. fontanny „Grzybek”. Na tężnię nr 1 można wejść za dodatkową opłatą na taras widokowy (dorośli 5 zł, dzieci 2,5 zł). W tężni nr 2 znajduje się grota solankowa. Wejście podobnie jak na taras jest dodatkowo płatne. W grocie można przebywać max. 30 minut. Wokół tężni tworzy się bogaty w jod mikroklimat. W okresie wiosna – jesień, wejście na teren tężni jest odpłatne.



Postanowiłam odwiedzić to miejsce i muszę stwierdzić, że mam mieszane uczucia.

Zacznijmy od plusów:
  • kompleks tężni robi na żywo niesamowite wrażenie, tężnie są naprawdę bardzo długie, a spacerując przy nich czuje się ewidentnie sól,
  • warto spróbować wody Krystynki, która ma wielokrotnie więcej minerałów niż standardowa woda ze sklepu, co również czuć w jej smaku,
  • do dyspozycji są duże parkingi blisko tężni, 
  • dużo ładnych parków z kwiatami i fontannami
  • wiele zabytkowych budynków, np. pijalnia wody
  • wszechobecna cisza i spokój, sprzyjająca odpoczynkowi


A teraz minusy:
  • niezagospodarowany teren po nieczynnym basenie przy tężniach, odgrodzony starym, straszącym  płotem. Moim zdaniem sama idea basenu z wodą solankową była słuszna i wiele osób by z niego korzystało w sezonie letnim. W  miejscu starego basenu powinien zostać wybudowany nowy basen. Z pewnością byłaby to duża dodatkowa atrakcja Ciechocinka
  • trawnik pomiędzy tężniami powinien zostać zagospodarowany, brakuje tam ścieżek, ławeczek, krzaczków, kwietników albo jakiegoś ozdobnego oczka wodnego.  Jest to duży obszar, na którym rośnie tylko trawa.
  • zabytkowe budynki wymagają gruntownych remontów, np. budynek pijalni wody. Wielka szkoda, że pijalni wody już tam nie ma, a sam zabytkowy budynek niszczeje. 
  • zaniedbana fontanna Grzybek, która jest symbolem Ciechocinka, a dziś wygląda jak relikt PRL-u. Zdecydowanie powinna być odnowiona.
  • zaniedbany dworzec kolejowy i nie działająca linia kolejowa. Wydaje mi się, że sezonie letnim, mógłby tam kursować jakiś mały pociąg, który cieszyłby się dużym powodzeniem, a sam dworzec powinien zostać zdecydowanie lepiej zagospodarowany i odnowiony.


Podsumowując, moim zdaniem Ciechocinek ma lata świetności za sobą. Kiedyś był piękny, miał swój magiczny urok, tętnił życiem, dziś jest głównie odwiedzany przez emerytów, szukających spokoju, rodzin z dziećmi tam praktycznie nie widać. Jest to miejsce z bardzo dużym potencjałem, ale zdecydowanie trzeba go doinwestować. Może w końcu ktoś to dostrzeże i za jakieś 10 lat Ciechocinek zmieni się nie do poznania, kto wie? Mimo wszystko, myślę że warto było je odwiedzić :)



Komentarze