Mazury - weekend na jachcie




Ciekawą i alternatywną propozycją do spędzenia weekendu może być rejs po mazurskich jeziorach. Bardzo łatwo to zorganizować. Nie trzeba mieć nawet patentu żeglarskiego. Wystarczy wynająć jacht. Jak ktoś się nie czuje na siłach go sterować lub nie ma o tym zielonego pojęcia, można również wynająć sternika, albo zabrać kogoś ze sobą, kto się na tym zna ;) Nie jest to tania impreza, ponieważ wynajęcie jachtu trochę kosztuje, do tego trzeba doliczyć koszty postoju w portach, tankowania i wyżywienia (nie koniecznie w tawernach, można samemu gotować na jachcie). Na takim większym jachcie spokojnie zmieści się 6 dorosłych osób plus dzieci, więc koszty można podzielić. Poza tym, można się wybrać na taki weekendowy rejs po ścisłym sezonie, wówczas ceny wynajmu są znacznie niższe.  



Ostatnio właśnie tak spędziłam swój weekend na Mazurach.  Startowaliśmy z portu w Mikołajkach. Najpierw płynęliśmy jeziorem Mikołajskim, następnie jeziorem Bełdany. 


Pierwszym portem, do którego dotarliśmy była Korektywa w miejscowości Piaski. Są tam zadaszone domki, w których można posiedzieć, miejsce na ognisko, tawerna. Miejsce to jest bardzo ciekawe, takie spokojne, przy lesie i nie drogie w porównaniu do innych portów. 



Po porannym śniadaniu wyruszyliśmy w dalszy rejs w kierunku północnym, ponownie przepływając jezioro Mikołajskie, a następnie jezioro Tałty. Wieczorem dopłynęliśmy do portu w Starych Sadach. Port był bardzo ładny, kameralny, z restauracją, hotelem, leżakami, hamakami, małym placem zabaw. Bardzo ciekawie to wyglądało, ale tu już ceny były znacznie wyższe niż w poprzedni porcie. 

Także można sobie tak pływać po jeziorach mazurskich i stacjonować w rożnych portach, wieczory spędzać w tawernach, na ognisku lub po prostu na jachcie. Możliwości jest wiele, zależy kto co lubi. Na poniższej mapie prezentuję naszą trasę.


Komentarze